czwartek, 26 listopada 2015

Wegański mus czekoladowy na czekoladowym biszkopcie z pomarańczową nutą.





Półki sklepowe uginają się pod ciężarem ozdób świątecznych i wprawiają mnie w cudowny nastrój. Brakuje jeszcze nuty świątecznej ale założę się, że 1 grudnia będzie rozbrzmiewać ze sklepowych głośników. 
W Irlandii w tym tygodniu, a dokładnie w piątek mamy Black Friday, czyli przeceny nawet do 70% będzie szaleństwo, szczególnie w sklepach z elektroniką. Ja raczej sobie odpuszczę bo nie lubię tłumów i wybiorę moją ulubioną formę zakupów bez potrzeby wychodzenia z domu z kubkiem herbaty i kawałkiem czekoladowego musu. 
 Ciasto czekoladowe, a raczej mus z delikatną pomarańczową nutą to pierwsza z moich słodkich świątecznych propozycji. Mus czekoladowy jest delikatny i puszysty i świetnie łączy się z mocno czekoladowym biszkoptowym spodem, a  to wszystko z aromatem soczystej skórki z pomarańczy i likierem pomarańczowym. Mus jest przepyszny i koniecznie muszę go zrobić w wersji waniliowej z dodatkiem wiśni, a Was  zachęcam do wypróbowania wersji czekoladowej.



Czekoladowe trufle składniki :
(około 15 szt ale nie jestem pewna, nie pamiętam ile powędrowało do buzi, takie dobre)

- 50 g czekolady minimum 70%
- skórka otarta z 1/2 pomarańczy
- 1 łyżka soku z pomarańczy
- 1 łyżeczka oleju kokosowego
- 100 g orzechów mix
- 7 daktyli namoczonych wcześniej o odciśniętych z wody
- 1 łyżka oleju kokosowego
- ekspandowany amarantus lub wiórki kokosowe do obtaczania trufli

Wykonanie :

W kielichu malaksera umieszczamy orzechy, daktyle i olej kokosowy. Miksujemy do momentu, aż masa się połączy w jedną całość. 
W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę z dodatkiem oleju kokosowego, sokiem z pomarańczy i skórką. Masę czekoladową dodajemy do masy orzechowej, krótko mieszamy w malakserze do połączenia składników. Z masy czekoladowo - orzechowej robimy trufle wielkości małego orzecha włoskiego i obtaczamy je w ekspandowanym amarantusie lub wiórkach kokosowych. Trufle chłodzimy w lodówce przez godzinę.


 
Składniki na biszkopt :
(porcja na blaszkę 18 cm)

Składniki suche :

- 1/2 szklanki mąki pszennej
- 2 łyżki kakao
- 1/3 szklanki cukru trzcinowego
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
- szczypta soli

Składniki mokre :

- 1/3 i 1/4 szklanki mleka roślinnego
- 4 łyżki oleju rzepakowego
- skórka otarta z 1/2 pomarańczy
- 20 g likieru pomarańczowego
1 łyżka octu balsamicznego

Wykonanie :

W jednej misce łączymy suche składniki, a w drugiej mokre. Do składników mokrych dodajemy suche i mieszamy do połączenia składników. Masę czekoladową przekładamy do natłuszczonej formy i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 160 stopni (termoobieg) przez 35 minut lub do suchego patyczka. Upieczone ciasto studzimy w blaszce.


Składniki na mus czekoladowy :

- stała część mleka kokosowego z 2 puszek (schłodzona)
- 50 g czekolady minimum 70%
- 1 łyżeczka oleju kokosowego
- szczypta soli
- 100 a nawet 150 ml świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
- skórka otarta z 1 pomarańczy 
- 60 ml płynnego słodu
- 3 łyżki agaru
- 150 ml mleka roślinnego
- 20 g likieru pomarańczowego

Dodatkowo :

Wiórki czekolady do ozdoby

Wykonanie :

W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę z dodatkiem oleju kokosowego, szczyptą soli. Studzimy dodając sok pomarańczowy i likier. Mieszamy do połączenia składników. 
Mleko kokosowe ubijamy z płynnym słodem. 
Agar rozpuszczamy w mleku roślinnym zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu. Lekko studzimy.
Do ubitego mleczka dodajemy masę czekoladową i dokładnie mieszamy. Następnie dodajemy rozpuszczony i przestudzony agar. Mieszamy do połączenia wszystkich składników. Masę przelewamy na biszkopt. Blaszkę dodatkowo możemy natłuścić olejem kokosowym, dzięki temu łatwiej i bez uszkodzeń musu usuniemy blaszkę. Ciasto schładzamy w lodówce przez minimum 6 godzin, a najlepiej przez noc. Ciasto  ozdabiamy truflami lekko je wciskając i wiórkami czekolady.

Smacznego.

  
  • składniki podwajamy jeżeli nasza blaszka ma więcej niż 20 cm średnicy.
  

sobota, 21 listopada 2015

Kim jest dziewczyna z bloga food with passion czyli kilka słów o mnie.


Jestem tu już od roku i wypadałoby co nie co wspomnieć o sobie.

 Zacznijmy od początku.

Na imię  mi Dominika, choć wszyscy znają mnie jako Helę, Helgę, był nawet taki okres w moim życiu, że jeden z pracodawców prawdopodobnie nie znał mojego prawdziwego imienia. Zdarzało mi się nie reagować jak ktoś wołał mnie po imieniu, to było takie dziwne słyszeć swoje prawdziwe imię. Mój luby jeżeli woła mnie po imieniu to oznacza tylko jedno, że coś nabroiłam.
Pewnie cześć z Was ciekawi skąd wziął się pomysł na prowadzenie bloga. Otóż kocham gotować i chciałam podzielić się tym z innymi. Uwielbiam czytać o jedzeniu, oglądać, wąchać, konsumować, dzielić się nim.
Co na moim blogu znajdziecie. Wiele dań kuchni wegetariańskiej i wegańskiej, a to dlatego, że przez kilkanaście lat swojego 30 kilkuletniego życia byłam wegetarianką i uwielbiam wcinać zieleninę. Znajdziecie również sporo słodkich wypieków tych zdrowych ale i nie zabraknie tych kalorycznych i zakazanych.
Jakim jestem kucharzem? Świadomym. Lubię znać pochodzenie produktów, to w jaki sposób zostały wyprodukowane i jaka była ich droga. Najczęściej w mojej kuchni wykorzystuję produkty lokalne i sezonowe, ale jest też miejsce na egzotyczne towary. Na co dzień staram się jeść zdrowo, choć jak każdy z nas miewam małe słabości i przez 3 dni pod rząd potrafię robić pizzę na kolację.
W mojej kuchni nie znajdziecie gotowych produktów, kostek rosołowych, mieszanek przypraw, maggi, kisielów, budyniów i innych dziwnych hermetycznie zamkniętych w plastikowych woreczkach proszków . Wychodzę z założenia, że jeżeli nasze babcie, prababcie robiły wszystko same, przy czym miały o wiele więcej od nas obowiązków to dlaczego ja mam wybierać drogę na skróty.
Zdrowy styl życia był i jest dla mnie ważny. Staram się być aktywną osobą i zdarza mi się pobiegać, pojeździć  na rowerze  czy poszusować  na stoku. Słaby ze mnie pływak choć pochodzę z Mazur i zdecydowanie góry są bliższe memu sercu.
Mam słabość do butów i książek kucharskich. Nie lubię śmieciowego żarcia i nigdy w życiu nie byłam w McDonaldzie, Burger Kingu i innych tego typu miejscach.
Mam kilku kulinarnych idoli i nie jest to Jamie. Uwielbiam programy Tomka Jakubiaka, za jego pozytywną energię i Anthony Bourdain za jego cięty język .
Mam nadzieję, że  dzięki temu krótkiemu postowi poznaliście mnie troszkę lepiej.
pozdrawiam Was ciepło

czwartek, 19 listopada 2015

Zupa miso z makaronem z cukinii i łososiem teriyaki.


Przez ostatnie dni jak i nie tygodnie Irlandię nawiedzają silne wiatry z deszczem. Po kilku latach mieszkania w tym kraju można powiedzieć, że już się do nich przyzwyczaiłam i nie robią na mnie jakiegoś negatywnego wrażenia, choć ostatni silny podmuch wiatru wyprowadził mnie nieco z równowagi. Szklarnia, która w tym roku została postawiona w ogrodzie na moje pomidory została doszczętnie zniszczona. Części szkieletu fruwały po całym ogrodzie, a pośrodku  ja  biedna, walcząca z silnymi podmuchami wiatru i lejącym się deszczem z nieba  zbierałam jej  elementy, by przypadkiem nie wylądowały w sąsiednim ogrodzie lub co gorsze nie wybiły okna kuchennego.
 Po godzinie "zabawy" na świeżym powietrzu powróciłam przemoczona do domu. Wiedziałam, że ta przygoda może skończyć się dla mnie niewesoło i żeby zapobiec kolejnemu atakowi tym razem nie wiatru, a grypy ugotowałam gar przepysznej, rozgrzewającej zupy miso z makaronem z cukinii i łososiem triyaki.

Łosoś teriyaki składniki :

- 2 filety łososia po 200 g każdy
- 1 łyżka sosu teriyaki
-1 łyżka sosu tamari (sojowego)
1/3 łyżki sosu rybnego
- skórka otarta z 1/3 cytryny
-  po 1/2 łyżeczki sezamu jasnego i czarnego
- 1/2 łyżeczki oleju sezamowego
1 łyżeczka tartego imbiru
-1 łyżeczka miodu

Wykonanie :

W misce, w której będziemy marynować łososia umieszczamy wszystkie składniki poza sezamem. Rybę nacieramy marynatą i odstawiamy na 20 minut. Piekarnik nagrzewamy do 150 stopni (termoobieg). Łososia przekładamy do naczynia żaroodpornego, polewamy pozostałą marynatą i posypujemy sezamem. Pieczemy przez 10 minut.


Składniki :
(Porcja dla 4 osób)

- 850 ml domowego, esencjonalnego wywaru warzywnego
- 1 szalotka pokrojona w krążki
- 1/2 chili pokrojona w plasterki 
- 1 ząbek czosnku pokrojony w paseczki
- 3 plasterki świeżego imbiru pokrojonego w paseczki
- 2 łyżki ciemnej pasty miso
- cukinia pokrojona w paseczki przy pomocy mandoliny lub obieraczki do warzyw z wkładką julienne
-  łyżka świeżej kolendry
- 10 różyczek brokułu łodygowego ( użyłam fioletowego)
- 1 szklanka mrożonego groszku 
- 2 dymki
Wykonanie :

W garnku rozgrzewamy olej. Przez minutę podsmażamy chili, szalotkę i imbir. Zalewamy gorącym wywarem warzywnym, dodajemy pastę miso i doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy różyczki brokuła i groszek. Zmniejszamy płomień na średni i gotujemy przez 10 minut. Do ugotowanej zupy dodajemy makaron z cukinii, kolendrę i pozostawiamy na  2 minuty pod przykryciem.
Zupę nalewamy do miseczek, układamy po kilka kawałeczków łososia i posypujemy obficie dymką.
Smacznego.








piątek, 13 listopada 2015

Pączki z pomarańczową nutą, nadziewane kremem z mascarpone.


Pączków na blogu jeszcze nie było, a w sumie przepisu. Co prawda do tłustego czwartku jest jeszcze sporo czasu, jednak mi to nie przeszkadza by umilić sobie dzień pączkiem. Możliwe, że przepis by nie powstał,  gdyby nie 2 konfitury, które pojawiły się w październikowej Slow Paczce. Obłędna różana i jeszcze lepsza pomarańczowa z nutą rozmarynu, która równie dobrze komponuje się z daniami mięsnymi. 
Ciasto na pączki zostało wzbogacone skórką pomarańczową, dzięki czemu zyskało fajny aromat. 


Składniki na 10 szt :

-185 ml letniego mleka
- 55 g drobnego cukru do wypieków
- 20 g świeżych drożdży
- 470 g mąki pszennej tortowej + 10 g do podsypywania podczas wyrabiania
- 1 płaska łyżeczka soli
- 20 g jasnego rumu
- skórka otarta z 1 pomarańczy
- 100 g zimnego masła
- 1 jajko i 1 żółtko

Składniki na nadzienie :

- 3 łyżki konfitury różanej lub pomarańczowej (użyłam obu) 
- 100 g serka mascarpone
- 2 łyżki ubitej słodkiej śmietanki

Wykonanie :

Wszystkie składniki umieszczamy w misce i łączymy. Przekładamy do szprycy cukierniczej.

Dodatkowo :

-1 i 1/2 litra oleju


Wykonanie :

Z mleka, drożdży, łyżeczki cukru i 3 łyżek mąki robimy zaczyn. Odstawiamy przykryty na 15 minut w ciepłe miejsce. W misce umieszczamy mąkę, skórkę otartą z pomarańczy, sól i masło pokrojonego w kostkę. Rozcieramy składniki dłońmi, aż masło połączy się z mąką i utworzą się małe okruszki. Jajka krótko ucieramy z cukrem. Do miski z mąką dodajemy zaczyn, jajka i rum. Dokładnie mieszamy. Ciasto przekładamy na oprószony blat mąką i wyrabiamy ręcznie około 6 minut podsypując lekko mąką. Ciasto  przekładamy do miski natłuszczonej olejem i przykrywamy  szczelnie folią. Odstawiamy w ciepłe miejsce na 1 godzinę, lub do podwojenia objętości. 
Ciasto odgazowujemy uderzając pięścią, przekładamy na blat, krótko wyrabiamy. Dzielimy na 10 części po około 100 g każda. Formujemy okrągłe pączki, przykrywamy bawełnianą ściereczką i pozostawiamy na 30 minut do podwojenia objętości.
Rozgrzewamy olej do 180 stopni. Temperaturę monitorujemy przy pomocy termometru cukierniczego. Na rozgrzany olej układamy pączki, smażymy po 2 minuty z każdej strony. Podczas smażenia regulujemy temperaturę oleju. Usmażone pączki wyławiamy łyżką cedzakową i układamy na ręczniku papierowym.
Ostudzone pączki nadziewamy kremem przy pomocy szprycy cukierniczej. Posypujemy cukrem pudrem.


Wino grzane na zimne wieczory.


Uwielbiam w okresie jesienno-zimowym rozkoszować się grzanym winem. Podczas gotowania wina unosi się cudowny aromat przypraw korzennych i soczystych pomarańczy ze słodką nutą miodu. 
Zapewne każdy z Was ma swój ulubiony przepis na ten trunek, ale może zechcecie spróbować mojego, który już po jednej szklaneczce wprawia nas w dobry nastrój.

Składniki :

-1 butelka ulubionego, półwytrawnego wina
- 1/2 butelki słodkiego porto
- sok z 1 pomarańczy
- 1 pomarańcza pokrojona w półplasterki
- 1 laska cynamonu
- 3 ziarenka kardamonu
- 6 goździków
- 1 gwiazdka anyżu
- 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
- 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
- 3 łyżki miodu
- 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej


Wykonanie :

Wszystkie składniki umieszczamy w rondelku i podgrzewamy, nie doprowadzamy do wrzenia. Wino przelewamy do kubeczków i umilamy sobie wieczór.
enjoy  



czwartek, 5 listopada 2015

Pulpety z kaszy jaglanej z harissą w sosie pomidorowym.



Troszkę mnie tu nie było i aż mi głupio, że tak Was zaniedbałam. Jednak ostatni miesiąc był dla mnie bardzo intensywny i poświęcony pracy, po części związanej z blogiem. Do mojego powrotu i publikacji przepisu przyczyniła się grypa,  która przykuła mnie do łóżka i sprawiła, że na chwilę zwolniłam. W najbliższych dniach mam zamiar  nadrobić wszystkie zaległości i zacząć publikować kolejne przepisy   
Moja dzisiejsza propozycja rozgrzeje nie tylko wasze ciała ale i zmysły. Delikatne pulpety z kaszy jaglanej z aromatyczną harissą i słodkim sosem z soczystych pomidorów, a wszystko to podane na puree z pasternaku z dodatkiem jabłka.



Składniki na sos :

0,5 kg mięsistych, słodkich pomidorów
1 szalotka drobno pokrojona
2 ząbki czosnku drobno posiekane
1 łyżeczka harissy
1 łyżeczka płynnego słodu
garść świeżego oregano
sól i pieprz do smaku


Wykonanie sosu

Pomidory sparzamy wrzątkiem, obieramy ze skórki i kroimy w kostkę. Na rozgrzanej oliwie podsmażamy szalotkę z czosnkiem i szczyptą soli. Dodajemy harissę i chwilę smażymy. Dodajemy pomidory i smażymy na wolnym ogniu przez 20 minut lub do momentu, aż sos zgęstnieje. Doprawiamy solą, pieprzem, świeżym oregano i płynnym słodem.

Składniki na pulpety :

1 szklanka kaszy jaglanej suchego produktu ( 250 ml)
2 liście laurowe
2 ziela angielskie
1 czerstwa bułka kajzerka (70 g)
2 szalotki drobno pokrojone
2 ząbki czosnku drobno posiekanego
1 i 1/2 łyżeczki harissy
2 tarte marchwie na tarce o dużych oczkach
1 łyżka mieszanki świeżych ziół (mięta, oregano, majeranek, szałwia, lubczyk)
sól i pieprz do smaku
bułka tarta do obtoczenia

Wykonanie pulpetów :

Kaszę płuczemy w zimnej wodzie. Zalewamy 2 szklankami wody z liściem laurowym i zielem angielskim. Doprowadzamy do wrzenia. Zmniejszamy płomień na średni i gotujemy około 15 minut, co jakiś czas mieszając, by kasza nie przywarła do dna garnka. W razie konieczności dolewamy odrobinę wody (1/3 szklanki). Ugotowaną kaszę odstawiamy na kilka minut by przestygła.
Do malaksera wrzucamy kajzerkę i rozdrabniamy na drobne okruszki. W misce umieszczamy przestudzoną kaszę pozbawioną liścia laurowego i ziela angielskiego. Dodajemy rozdrobnioną kajzerkę, pokrojoną szalotkę, czosnek, posiekane świeże zioła, harissę, tartą marchew. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Mieszamy do połączenia składników. Odstawiamy na 15 minut, by smaki się przegryzły.
Zwilżamy dłonie w wodzie i formujemy pulpeciki wielkości orzecha włoskiego. Obtaczamy w bułce tartej i smażymy na rozgrzanym oleju rzepakowym z pierwszego tłoczenia z dwóch stron na złoty kolor. Pulpety układamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i wstawiamy na 10 minut do piekarnika nagrzanego do 190 stopni.

Składniki na puree :

1 kg pasternaku
3 kwaśne jabłka
2 ząbki czosnku
świeży tymianek
chlust oliwy
3 łyżki mleka roślinnego
sól i pieprz do smaku

Wykonanie :

Obieramy pasternak i jabłka. Kroimy na kawałki podobnej wielkości. Gotujemy do miękkości z czosnkiem i gałązką tymianku. Odcedzamy i dokładnie odparowujemy. Blendujemy na gładkie puree. Następnie dodajemy mleko, oliwę, doprawiamy solą i pieprzem. Stawiamy na mały płomień i odparowujemy, energicznie mieszając drewnianą łyżką przez minutę.
Pulpety serwujemy na puree z pasternaku z jabłkiem polane sosem pomidorowym.
Smacznego.


1 kg pasternaku
3 kwaśne jabłka
2 ząbki czosnku
świeży tymianek
chlust oliwy
3 łyżki mleka roślinnego
sól i pieprz do smaku
1 kg pasternaku
Obieramy pasternak i jabłka. Kroimy na kawałki podobnej wielkości. Gotujemy do miękkości z czosnkiem i gałązką tymianku. Odcedzamy i dokładnie odparowujemy. Blendujemy na gładkie puree. Następnie dodajemy mleko, oliwę, doprawiamy solą i pieprzem. Stawiamy na mały płomień i odparowujemy, energicznie mieszając drewnianą łyżką przez minutę.3 kwaśne jabłka
2 ząbki czosnku
Obieramy pasternak i jabłka. Kroimy na kawałki podobnej wielkości. Gotujemy do miękkości z czosnkiem i gałązką tymianku. Odcedzamy i dokładnie odparowujemy. Blendujemy na gładkie puree. Następnie dodajemy mleko, oliwę, doprawiamy solą i pieprzem. Stawiamy na mały płomień i odparowujemy, energicznie mieszając drewnianą łyżką przez minutę.świeży tymianek
chlust oliwy
3 łyżki mleka roślinnego
sól i pieprz do smaku1 kg pasternaku
3 kwaśne jabłka
2 ząbki czosnku
świeży tymianek
chlust oliwy
3 łyżki mleka roślinnego
sól i pieprz do smaku1 kg pasternaku
3 kwaśne jabłka
2 ząbki czosnku
świeży tymianek
chlust oliwy
3 łyżki mleka roślinnego
sól i pieprz do smakuPomidor1 szklanka kaszy jaglanej suchego produktu ( 250 ml)
2 liście laurowe
2 ziela angielskie
1 czerstwa bułka kajzerka (70 g)

1 kg pasternaku
3 kwaśne jabłka
2 ząbki czosnku
świeży tymianek
chlust oliwy
3 łyżki mleka roślinnego
sól i pieprz do smaku2 szalotki drobno pokrojone
2 ząbki czosnku drobno posiekanego
1 i 1/2 łyżeczki harissy
2 tarte marchwie na tarce o dużych oczkach
1 łyżka mieszanki świeżych ziół (mięta, oregano, majeranek, szałwia, lubczyk)
sól i pieprz do smaku
bułka tarta do obtoczeniay sparzamy wrzątkiem, obieramy ze skórk1 szklanka kaszy jaglanej suchego produktu ( 250 ml)
1 szklanka kaszy jaglanej suchego produktu ( 250 ml)
2 liście laurowe
2 ziela angielskie
1 czerstwa bułka kajzerka (70 g)
2 szalotki drobno pokrojone
2 ząbki czosnku drobno posiekanego
1 i 1/2 łyżeczki harissy
2 tarte marchwie na tarce o dużych oczkach
1 łyżka mieszanki świeżych ziół (mięta, oregano, majeranek, szałwia, lubczyk)
sól i pieprz do smaku
bułka tarta do obtoczenia2 liście laurowe
2 ziela angielskie
1 czerstwa bułka kajzerka (70 g)
2 szalotki drobno pokrojone
2 ząbki czosnku drobno posiekanego
1 i 1/2 łyżeczki harissy
2 tarte marchwie na tarce o dużych oczkach
1 łyżka mieszanki świeżych ziół (mięta, oregano, majeranek, szałwia, lubczyk)
sól i pieprz do smaku
bułka tarta do obtoczeniai i kroimy w kostkę. Na rozgrzanej oliwie podsmażamy szalotkę z czosnkiem i szczyptą soli. Dodajemy harissę i chwilę smażymy. Dodajemy pomidory i smażymy na wolnym ogniu przez 20 minut lub do momentu, aż sos zgęstnieje. Doprawiamy solą, pieprzem, świeżym oregano i płynnym słodem.1 szklanka kaszy jaglanej suchego produktu ( 250 ml)
2 liście laurowe
Pomidory sparzamy wrzątkiem, obieramy ze skórki i kroimy w kostkę. Na rozgrzanej oliwie podsmażamy szalotkę z czosnkiem i szczyptą soli. Dodajemy harissę i chwilę smażymy. Dodajemy pomidory i smażymy na wolnym ogniu przez 20 minut lub do momentu, aż sos zgęstnieje. Doprawiamy solą, pieprzem, świeżym oregano i płynnym słodem.2 ziela angielskie
1 czerstwa bułka kajzerka (70 g)
2 szalotki drobno pokrojone
2 ząbki czosnku drobno posiekanego
1 i 1/2 łyżeczki harissy
2 tarte marchwie na tarce o dużych oczkach
1 łyżka mieszanki świeżych ziół (mięta, oregano, majeranek, sz